DZIŚ

dodaj wiadomość | newsletter | kontakt

OFIP. Jak będzie się zmieniał pożytek publiczny

Pierwszy dzień VIII OFIP zakończył się pięcioma równoległymi sesjami. Jedna z nich dotyczyła przyszłości ustawy o działalności pożytku, zapisanych w niej trybów konkursowych i zasad współpracy NGO z samorządem. Prawo ciąży wszystkim: społecznikom i urzędnikom. Ale czy jedynym remedium na niedoskonałość prawa jest jego zmiana?

Uczestnicy VIII Ogólnopolskiego Forum Inicjatyw Pozarządowych. Fot. Wojciech Lipiński, ngo.pl

Sesję „Pożytek publiczny, zmiany czy koniec systemu? Tendencje w finansowaniu zadań i usług publicznych” prowadził Zbigniew Wejcman ze Stowarzyszenia Boris.

Współpraca organizacji pozarządowych z władzami samorządowymi to nie tylko współpraca finansowa. Nikogo jednak nie dziwi, że to właśnie realizacja zadań publicznych i ich zlecanie jest zawsze najgorętszym elementem debaty o tej współpracy. Przekazywanie środków to procedura dokładnie opisana w prawie. Zasady organizowania konkursów zawarte są w ustawach i rozporządzeniach – głównie oczywiście w ustawie o działalności pożytku. Do krytyki tych zapisów dość często sprowadza się dyskusja o partnerstwie.

Pożytek rozsadzany od środka

Sesję rozpoczęło więc wyliczenie bolączek. Łukasz Domagała, członek zarządu Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych przedstawił diagnozę, w której na plan pierwszy wysunął dwie z nich. Pierwszą jest dominacja konkursów na zadania roczne, a w praktyce często jeszcze krótsze (kilkumiesięczne). Konkursów wieloletnich jest niewiele. Druga bolączka to komplikacje związane ze sprawozdawczością i rozliczaniem projektów, towarzyszący im formalizm i drobiazgowość.

– Większość czasu spędzamy na sprawdzaniu faktur, a nie na zastanawianiu się, czy merytorycznie to zadanie powinno być realizowane i zostało zrealizowane dobrze – przyznała Monika Michniewicz, pełnomocniczka Prezydenta Olsztyna ds. współpracy z organizacjami pozarządowymi. – Ale zastanówmy się, czy my, urzędnicy, czy organizacje, mamy kompetencje do tego, żeby zrealizować zadania i rozliczać je na podstawie rezultatów – mam wątpliwość.

… i zgniatany od zewnątrz

Już dziś tryb zapisany w ustawie o działalności pożytku publicznego nie jest jedynym stosowanym przy finansowaniu zadań podejmowanych przez organizacje. Odmienne tryby pojawiają się w różnych systemach: np. w ustawie o pomocy społecznej, w ustawie o sporcie. Ciągle też powstają nowe, jak ten zapisany w projekcie ustawy o Narodowym Instytucie Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego (a właściwie nie tyle w samej ustawie, co w przyszłych regulaminach nowej instytucji centralnej).

Coś więcej niż tylko nową procedurę konkursową sugerują założenia do ustawy o ekonomii społecznej i solidarnej. Ta ustawa może stworzyć równoległy system, do systemu zdefiniowanego w ustawie o pożytku, który będzie dotyczył tych samych środków i działań. Osłabia więc systemową pozycję ustawy pożytkowej. Nowa ustawa mogłaby dodatkowo skomplikować praktykę stosowania prawa – jeszcze bardziej utrudnić urzędnikom wybór, których przepisów w danej sytuacji mają się trzymać.

– Dlaczego taka jest tendencja? – pytał Łukasz Waszak z łódzkiego Centrum OPUS, nawiązując do alternatywnych trybów (już działających i dopiero planowanych). – Ustawa o działalności pożytku publicznego na poziomie lokalnym nie jest adekwatnym narzędziem w zakresie zlecania zadań publicznych – odpowiedział sobie samodzielnie.

Rygory ustawy mieszają nam w jednym konkursowym worku duże i małe inicjatywy. Nie ma pewności, czy to, co zlecane jest NGO jest rzeczywiście zawsze realizacją zadań publicznych. Czy wsparcie aktywności obywatelskiej mieści się w takich zadaniach? Do mozaiki funkcjonujących i postulowanych trybów oraz występujących a niezaspokojonych potrzeb, Łukasz Waszak dorzucił kolejny element – niezdefiniowane jeszcze, ale praktykowane już gdzieniegdzie partnerstwo publiczno-społeczne w realizacji zadań publicznych.

Przedstawione realia i wątpliwości generują konieczność przemyślenia przepisów. Być może bardzo głębokiego, sięgającego fundamentów.

Organizacje nie powinny konkurować, tylko współpracować

Wojciech Kaczmarczyk, dyrektor Departamentu Społeczeństwa Obywatelskiego, a poprzednio Pełnomocnika Rządu mówił o niekorzystnej tendencji: „w wielu samorządach” odchodzi się od realizacji zadań publicznych we współpracy z organizacjami pozarządowymi. Miejsce organizacji zajmują „agendy własne” samorządów.

– Jeśli będziemy reformować przepisy, które są w ustawie o działalności pożytku publicznego, (to) na takich zasadach, w których odejdziemy od tych uciążliwości, które w tej chwili dotykają bardzo wiele organizacji pozarządowych – deklarował dyrektor Departamentu Społeczeństwa Obywatelskiego.

Preferowanym przez Wojciecha Kaczmarczyka kierunkiem jest system rozliczania z rezultatów. Proponuje on również wprowadzenie „zasady pierwszeństwa realizacji zadania publicznego, takiego zadania, które mogą realizować organizacje obywatelskie (…), właśnie przez te organizacje”.

Wojciech Kaczmarczyk sygnalizował też, że w przepisach brakuje prawnego uregulowania zasad partnerstwa. Rozumienie partnerstwa przez dyrektora Departamentu jest jednak węższe niż powszechne rozumienie tej zasady, tak jak jest ona zapisana w ustawie o działalności pożytku. Byłemu Pełnomocnikowi chodzi o partnerstwo sprowadzające się do wspólnego aplikowania przez organizacje do konkursów. Zamiast startować w „wyścigu o dotacje” oddzielnie, powinny oferty składać razem.

– Gdzie jest myślenie o jakości? (…) Gdzie jest praktyczna realizacja zasady partnerstwa, jeśli w tym samym środowisku, w tej samej gminie, w tym samym powiecie kilka podmiotów robi to samo, czasem nawet nie wiedząc o sobie nawzajem, że realizują te same czy podobne zadania – pytał Wojciech Kaczmarczyk.

Zmiana w prawie – kłopot wielki, efekt mały

W wypowiedzi niemal każdego uczestnika debaty pojawiał się jakiś postulat czy zapowiedź zmian w regulacjach. Dystansował się od tego Tomasz Podkański, wicedyrektor Związku Miast Polskich. Przestrzegał przed wiarą, że akurat teraz damy radę dobrze zmienić prawo. – Każda próba zmiany w systemie utrudni nam pracę – tłumaczył. Nie chodzi wcale o to, że samorząd protestuje czy obawia się zmiany, bo woli, i wygodniej jest mu tkwić w tym, jak jest. Kłopot polega na tym, że zmiana zwykle dotyczy jakiegoś wycinka, a żyjemy w systemie i te jego elementy, które są znaczące (jak np. kontrola samorządów) nie zmieniają się razem ze zmianami np. właśnie w ustawie o pożytku.    

W opinii wicedyrektora ZMP moc sprawcza samorządu (pojedynczego) jest teraz niewielka. Żeby sprostać wyzwaniom rozwojowym trzeba szerokiego partnerstwa i nowych kompetencji, polegających na umiejętności współpracy pomiędzy samorządami oraz współpracy samorządów z NGO i biznesem. Zwrócił on też uwagę, że problemem nie jest tu prawo, ale to jak je stosujemy.  

– 70 proc. energii kierowałbym na działania, które mają poprawić, usystematyzować sposób stosowania dzisiejszego prawa – radził Tomasz Podkański.

Bez kontraktowania – nowy paradygmat?

Do opinii Tomasza Podkańskiego nawiązał Przemysław Żak z krakowskiej Fundacji Stańczyka, który rozpoczął turę głosów z sali. Większym problemem niż sam kształt prawa jest jego stosowanie. Dominuje bardzo zachowawcze podejście do regulacji. – Jest bardzo małe zaufanie do logiki, do argumentów, a wielkie zaufanie tylko i wyłącznie do przeczytania LITERALNIE (...). To ogranicza nas cywilizacyjnie – oceniał Przemysław Żak.

– Nikt od nas nie oczekuje, że będziemy zbierać faktury. To, że zbieramy faktury to jest tylko i wyłącznie przejaw tego, że nasi skarbnicy nie ufają nam jako urzędnikom – wyjaśniała Magda Mike z Biura Organizacji Pozarządowych w Dąbrowie Górniczej.

– Kontrakty? My już nie kontraktujemy! Przedstawiamy swoje potrzeby finansowe partnerom z władzy publicznej i biznesu, a oni je zaspokajają. Mamy ogromne zaufanie społeczne, media pilnują tego, żeby te pieniądze były dobrze wydawane, a społeczność nam ufa – to wspomnienie rozmowy z przedstawicielem organizacji społecznej z Anglii, obrazujące realia jej pracy w 1997 roku. Przywołał je Jerzy Boczoń z Regionalnego Centrum Informacji i Wspomagania Organizacji Pozarządowych z Gdańska. W ten sposób zilustrował, jak bardzo mógłby zmienić się paradygmat finansowania NGO w Polsce, jeśli tylko rzeczywiście chcemy wrócić do rozmowy o fundamentach, a nie o szczegółach.
 

 


Dowiedz się, co ciekawego wydarzyło się w III sektorze. Śledź wydarzenia ważne dla NGO, przeczytaj wiadomości dla organizacji pozarządowych.
Odwiedź serwis wiadomosci.ngo.pl.

Wydarzenie objęte patronatem medialnym portalu organizacji pozarządowych www.ngo.pl.

Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!

SKOMENTUJ

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora.


KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy
Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.